Konsultacje publiczne – Odpowiedzialność za szkody spowodowane przez AI w prawie prywatnym Anglii i Walii
Konsultacje: Co się dzieje?
Przewodniczący Izby Cywilnej, Sir Geoffrey Vos, prowadzi inicjatywę mającą wyjaśnić, kto odpowiada za szkody wyrządzone przez AI.
Pytanie jest proste:
kto odpowiada, gdy użyjesz AI lub LLM do napisania umowy i coś pójdzie nie tak?
Ty, firma AI, czy ktoś inny?
Grupa UKJT (UK Jurisdiction Taskforce) opublikowała projekt oświadczenia prawnego.
Będzie ono wskazówką dla sądów na lata.
Z chęcią przesłaliśmy nasze uwagi.
Dlaczego te konsultacje są ważne
Oświadczenie UKJT ma pomóc sędziom i prawnikom w poruszaniu się po nowym gruncie. To punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji w sprawach o odpowiedzialność AI.
Sędzia niemal na pewno skorzysta z tego dokumentu w sprawie dotyczącej AI. Choć to nie ustawa, wpłynie na wyroki przez lata. Nasz głos był tu kluczowy.
Nasze stanowisko: Użytkownicy podejmują decyzje
W Unwildered traktujemy AI jako narzędzie wspierające człowieka, a nie go zastępujące. Asystent AI nie zdejmuje z Ciebie odpowiedzialności.
Nasza główna teza:
gdy używasz Caira do pisania dokumentu, Ty jesteś autorem.
Ty go sprawdzasz, edytujesz i podpisujesz.
AI pomaga, Ty decydujesz.
Tak działa już prawo podatkowe. Podatnicy odpowiadają za błędy, nawet gdy polegają na złej poradzie księgowego. Potwierdziła to sprawa Angeli Rayner w 2025 roku.
Ta sama zasada powinna dotyczyć AI. Jeśli podpisujesz umowę bez czytania, nie możesz winić AI. Narzędzie AI to tylko pomocnik, a nie Twój prawnik.
Zrozumieć „człowieka w pętli”
W dyskusjach o AI często pojawia się zwrot „człowiek w pętli”. Oznacza on, że przy korzystaniu z AI człowiek zawsze odpowiada za ostateczną decyzję.
Nie chodzi o to, by pozwalać AI na wszystko. Chodzi o to, by dać użytkownikom kontrolę. Gdy używasz Caira:
Podajesz fakty i kontekst
Weryfikujesz to, co wygeneruje AI
Sam decydujesz o dalszych krokach
Bierzesz odpowiedzialność za decyzję
Dokładnie tak samo wygląda współpraca z adwokatem. Prawnik pisze projekt umowy, ale to Ty go podpisujesz. Pomoc specjalisty nie zwalnia Cię z odpowiedzialności.
W Caira to użytkownik jest człowiekiem w pętli. Wymóg, by prawnik sprawdzał każdy tekst z AI, jest nierealny ze względu na brak rąk do pracy.
Dlaczego to ważne dla konsumentów
Rzeczywistość jest taka, że 31% dorosłych w UK ma niezaspokojone potrzeby prawne. Wielu nie stać na prawnika lub nie może umówić się na wizytę.
Narzędzia AI, takie jak Caira, zmieniają to. Za 15 GBP miesięcznie masz dostęp do pomocy i szablonów 24/7 – także w weekendy, gdy tradycyjne kancelarie są zamknięte.
Jeśli prawo narzuci taniemu AI takie same wymogi jak drogiemu prawnikowi, te opcje znikną. Wybór nie brzmi: „AI czy prawnik”, ale „AI czy brak jakiejkolwiek pomocy”.
Wezwaliśmy grupę UKJT do uwzględnienia tego faktu.
Różnica między AI a licencjonowanym prawnikiem
Pojawia się pytanie: czy AI nie powinno podlegać takim samym standardom jak adwokaci?
Prawnicy mają licencje, obowiązkowe ubezpieczenia i surowe zasady etyki. Przechodzą wieloletnie szkolenia i ponoszą pełną odpowiedzialność dyscyplinarną.
Narzędzia AI to oprogramowanie. Są dostępne od ręki, ułamkiem kosztów i bez takich ram. Chroni Cię tu prawo konsumenckie, a nie kodeks etyki adwokackiej.
Zrównanie ich w prawie może zniszczyć rynek tanich narzędzi AI. W efekcie wielu ludzi zostanie bez żadnej pomocy prawnej.
Nie oznacza to braku zasad. W Unwildered stawiamy na odpowiedzialne innowacje:
Wyraźnie informujemy, że AI daje wskazówki, a nie porady prawne
Wymagamy potwierdzenia przed ważnymi działaniami
Dbamy o bezpieczeństwo danych użytkowników
Wierzymy, że AI ma wspierać, a nie zastępować ludzki osąd
Prawo musi widzieć różnicę między narzędziem za 15 GBP na miesiąc a indywidualną opieką prawnika za 500 GBP za godzinę.
Przesłanie do prawników i partnerów

Do prawników: AI nie ma zastąpić Waszej wiedzy. Ma sprawić, by podstawowa pomoc była powszechnie dostępna.
AI może pisać proste teksty i robić research. Dzięki temu prawnicy skupią się na trudnych sprawach, które naprawdę wymagają ich wiedzy i doświadczenia.
Dla regulatorów kluczem jest równowaga: ochrona konsumenta bez blokowania postępu. Istniejące przepisy już teraz chronią treści cyfrowe.
Ryzyko nadmiernej regulacji
Zbyt surowe prawo w UK nie sprawi, że ludzi nagle będzie stać na prawnika. Przejdą do ChatGPT – narzędzia z USA, niedostosowanego do naszego prawa.
Jeśli regulacje będą zbyt surowe, konsumenci w UK zaczną używać zagranicznych narzędzi AI. Narzędzi, które nie znają lokalnego prawa i nie dają ochrony.
Przelegalizowanie nie chroni konsumentów. Popycha ich w stronę mniej bezpiecznych rozwiązań.
Jak zauważył Sir Geoffrey Vos w dokumencie konsultacyjnym:
„Wszelka niepewność niesie ryzyko zahamowania wdrażania przydatnych narzędzi AI, zwłaszcza w sektorach unikających ryzyka...”
Oraz dalej:
„Prawo angielskie potrafi zapewnić przewidywalność w dobie innowacji. W nowych obszarach pewność wypracowują sądy, odpowiednio stosując obecne reguły”.
Zgadzamy się. Prawo musi wspierać mądre innowacje, a nie je blokować.
Szersza perspektywa: Poza prawem
Podobne wyzwania dotyczą zdrowia, psychoterapii czy finansów. Nigdy nie będzie dość lekarzy czy doradców. Kolejki rosną, koszty rosną, a nierówności się pogłębiają.
AI to jedyna szansa na tanią i szybką pomoc dla każdego. Nasze postulaty z sektora prawnego – odpowiedzialność użytkownika i proporcje – pasują też tam.
Dobry wzorzec w prawie utoruje drogę dla mądrego regulowania AI w innych życiowych usługach w całym kraju.
Co rekomendowaliśmy
W naszej odpowiedzi wskazaliśmy cztery główne punkty:
1. Odpowiedzialność zależy od roli AI
AI piszące dokument (który sprawdzasz) różni się od AI wysyłającego pozew bez Twojej wiedzy. Drugi przypadek obciąża dostawcę, pierwszy – użytkownika.
2. Standard należy oceniać w kontekście
Narzędzie za 15 GBP to nie prawnik za 500 GBP. Obowiązek zachowania należytej staranności zawsze zależy od kontekstu. Nie zmieniajmy tego dla AI.
3. Użytkownik to „człowiek w pętli”
Użytkownik czyta, decyduje i działa. Tak powinna wyglądać odpowiedzialność za korzystanie z informacyjnych narzędzi AI.
4. Dostawca odpowiada za jakość produktu
Odpowiadamy za wycieki danych czy błędy techniczne Caira. Jednak nie gwarantujemy, że podejmiesz mądre decyzje na bazie danych z AI. To leży po Twojej stronie.
Co wydarzy się dalej?
UKJT przeanalizuje uwagi i wyda oficjalne oświadczenie w dalszej części roku. Choć to nie ustawa, dokument ten będzie mieć ogromny wpływ na rynek.
Sądy będą na nim polegać przy rozstrzyganiu sporów dotyczących AI. To drogowskaz określający zasady gry na rynku cyfrowym.
Cieszymy się z udziału w dyskusji. AI już tu jest i pomaga ludziom. Prawo musi za tym nadążyć – mądrze, sprawiedliwie i bez blokowania innowacji.
Chcemy poznać Twoje zdanie
Czy AI powinno odpowiadać za błędy jak żywy prawnik? Co budzi Twój największy opór, a co najbardziej Cię ciekawi?
Napisz do nas – czekamy na opinie. Wyślij e-mail na hello@unwildered.co.uk lub znajdź nas na LinkedIn.
Czym jest UKJT?
UK Jurisdiction Taskforce (UKJT) to ekspercki organ prawny dbający o jasność prawa w obszarze nowych technologii. Pracami grupy kieruje Sir Geoffrey Vos.
Od 2019 roku UKJT wydaje oświadczenia dotyczące kryptoaktywów czy inteligentnych kontraktów. Pomagają one sądom i firmom analizować nowe zjawiska w prawie.
UKJT opracowało też zasady cyfrowego rozwiązywania sporów. Wspierało również prace nad ustawą o elektronicznych dokumentach handlowych z 2023 roku.
Ostatnio UKJT bada kwestię odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez AI. Ich nowe oświadczenie ma dać jasność sądom, firmom i opinii publicznej.
Prace UKJT śledzi cały świat. Poprzez usuwanie niepewności prawnej, grupa buduje zaufanie do runku nowych technologii w Wielkiej Brytanii i poza nią.
