Caira oceni Twoją umowę w 3 kliknięcia:
Otrzymuj uwagi i sugestie zmian bezpośrednio w pliku
Generuj maile z podsumowaniem dla drugiej strony
Rejestracja na darmowy okres próbny zajmuje
mniej niż 30 sekund. Brak wymagań karty:
Rozpocznij darmowy okres próbny
Bycie twórcą to praca marzeń. Zarabiasz na kreacji, pracujesz dla siebie i codziennie dostajesz darmowe paczki.
Jednak za filtrami i unboxingami kryje się biznes medialny podlegający regulacjom. Jesteś wydawcą i nadawcą w jednym.
Urzędy CMA i ASA ostro zwalczają brytyjskich influencerów ukrywających reklamy.
Są też marki. Przy każdej świetnej współpracy czai się umowa, która chce pozbawić Cię praw za grosze.
Oto prawne fakty dla Twojej kariery twórcy.
1. Pole minowe „#Ad” kontra „#Gifted”
Scenariusz: Marka przysyła serum warte £50. Brak zapłaty w gotówce. Testujesz, uwielbiasz produkt i wrzucasz Story:
„Uwielbiam to! Dzięki @Marka!”
Rzeczywistość prawna: Właśnie mogłeś złamać kodeks CAP.
Według ASA, jeśli był „ekwiwalent płatności” (darmowy prezent jako wartość) ORAZ „kontrola” (wskazówki co wrzucić), to jest to reklama.
Użycie #Gifted lub #Spon albo ukrycie tagu w morzu hashtagów nie wystarczy. Oznaczenie musi być jasno widoczne, zanim widz wejdzie w interakcję.
Rozwiązanie: W razie wątpliwości użyj #Ad. Umieść tag na początku opisu lub na wideo. Bycie na czarnej liście ASA niszczy reputację mocniej.
2. Utrata praw autorskich na zawsze
Scenariusz: Marka oferuje £250 za nagranie Reel. Przesyła umowę. Brzmi prosto. W punkcie 8 kryje się zapis:
„Twórca przenosi wszelkie prawa własności intelektualnej na rzecz marki na zawsze, na całym świecie”.*

Rzeczywistość: Właśnie sprzedałeś swoją twarz i pracę na zawsze. Marka może użyć wideo w TV, na billboardzie lub odsprzedać je dalej. Nie dostaniesz z tego ani grosza.
Rozwiązanie: NIGDY nie oddawaj praw autorskich na zawsze, chyba że za astronomiczne kwoty.
Udziel licencji: Daj im tylko zgodę na używanie* treści.
Określ licencję: Ogranicz ją czasowo (np. 12 miesięcy), kanałami (np. tylko Instagram i TikTok) oraz terytorialnie.
Jeśli chcą płatnej promocji (Whitelisting), pobierz za to dodatkową opłatę.
3. Kajdanki wyłączności
Scenariusz: Podpisujesz umowę na batony proteinowe za £500. Zapis o wyłączności zabrania Ci pracy dla konkurencji przez 6 miesięcy.
Dwa tygodnie później Gymshark oferuje Ci £5,000. Musisz odmówić, bo „konkurent” w pierwszej umowie został określony bardzo szeroko jako „marka fitness”.
Rozwiązanie: Negocjuj zapisy wyłączności.
Zadbaj o wąską definicję konkurenta, np. „inne marki batonów proteinowych”. Zapis nie powinien blokować współpracy z markami odzieży czy witamin.
4. Nielegalne rozdania
Scenariusz: „Polub post, oznacz 3 znajomych i udostępnij w relacji, by wygrać!”
Widzimy to codziennie.
Rzeczywistość prawna: Brytyjskie prawo hazardowe jest bardzo surowe.
Loteria: Płatny udział + losowość (nielegalna bez licencji).
Konkurs: Wymaga umiejętności (legalny).
Losowanie nagród: Darmowy udział + losowość (legalne).
Większość rozdań to losowania. Aby były legalne, MUSISZ podać regulamin: datę zakończenia, ograniczenia wiekowe, sposób wyboru zwycięzcy oraz zasady RODO. Podejrzane rozdania mogą skończyć się blokadą konta przez Meta.
Dlaczego analiza umów się opłaca
Jako twórca sprzedajesz swój wizerunek i kreatywność. Nie oddawaj ich za darmo.
Analiza umów przez AI działa jak Twój agent. Skanuje PDF od marki i od razu ostrzega o prawach na zawsze czy zbyt szerokiej wyłączności. Masz wtedy pełną kontrolę i argumenty, by negocjować czas licencji do 12 miesięcy. Większość marek spodziewa się negocjacji.
Zastrzeżenie: Informacje w tym artykule mają charakter wyłącznie ogólny i nie stanowią profesjonalnej porady prawnej ani finansowej.
